http://zakowski.blog.polityka.pl/2015/03/11/belfer-z-loch-ness/
Szanowni Czytelnicy, Którzy Znacie Mnie,
Informuję na początku, że tekst nie jest o mnie. ;-) Lepiej się odżywiam, więcej się ruszam i zbieram już tego efekty. Nie powiem o sobie, że jestem ociężałym ciałem pedagogicznym. ;-)
A teraz na poważnie. Red. Żakowski, w mojej opinii, celnie przedstawia mechanizm sprawowania władzy przez obecną ekipę. Równie trafnie wskazuje, niestety, że my-nauczyciele, dajemy się wodzić za nos i mamy to, co mamy.
Szczerze powiedziawszy nie wyobrażam sobie strajku 1 kwietnia br., kiedy odbędzie się sprawdzian szóstoklasisty. Podobnie nauczyciele nie powiedzą "STOP" przy egzaminie gimnazjalnym, maturach lub egzaminach zawodowych. Tak, nie pozwoli nam na to nasza etyka zawodowa, nasza nieformalna przysięga Hipokratesa.
Chociaż może rzeczywiście powinniśmy etos schować do kieszeni... Odejść od biurek, nie uczyć, nie dyżurować, nie sprawdzać testów, kartkówek, wypracowań, nie brać odpowiedzialności - najlepiej w takim gorącym okresie, jak wspominane dni. Ale nawet teraz, kiedy piszę te słowa, nie wierzę, że taką akcję można przeprowadzić. Po prostu nie wierzę... I ciągle to "może, może, może". I tak skończy się na wylewaniu żali, pretensji w czasie przerw. A później zadzwoni dzwonek i czym prędzej udamy się na lekcje... My, ociężałe ciało pedagogiczne...
Lepiej już przeczytajcie, co pan Żakowski napisał.
17 mar 2015
27 lut 2015
#MENsięcznik Brak pieniędzy na sprawdziany? (uzupełnione)
http://forsal.pl/artykuly/855392,men-boi-sie-sprawdzianu-resort-edukacji-po-cichu-wygasza-badania-oceniajace-szkolnictwo.html
Teraz tylko podsyłam, moim zdaniem ciekawy, artykuł. Na szerszy komentarz potrzebuję nieco więcej czasu.
I jeszcze raz podkreślam - najgorszy jest brak stałości... :(
Teraz tylko podsyłam, moim zdaniem ciekawy, artykuł. Na szerszy komentarz potrzebuję nieco więcej czasu.
Moim skromny zdaniem (uzupełniam - 10 marca 2015 r.)
Reformy reformami, a życie życiem... Takie słowa cisną mi się do ust po przeczytaniu artykułu na forsal.pl (link powyżej). Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadziło reformę, na którą nie miało zabezpieczonych pieniędzy. Wyszło zatem tak jak zwykle.
Szczerze Państwu powiem, iż najgorsze co jest w polskim systemie edukacji to brak stałości. Człowiek planuje działania, dostosowuje się do wymagań, pisze różnego rodzaju plany, opinie itd., które w niedługiej przyszłości (czasami z roku na rok) okazują się niepotrzebne. Bo coś było złym pomysłem, bo coś nie wypaliło, bo MEN się z czegoś wycofuje... Swoim maturzystom (osobom dorosłym - uczę m.in. w liceum dla dorosłych) szczerze i otwarcie powiedziałem, że w tym roku matura będzie wyglądać tak i tak. Co natomiast będzie w przyszłym roku? Sam Pan Bóg raczy wiedzieć, gdyż po drodze mamy wybory parlamentarne i wiele może się zmienić.
Wycofywanie się z badań, które nic nie wniosą rozumiem. Jednak bardzo zaniepokoiło mnie jedno zdanie ze wspominanego artykułu:
Ministerstwo odpiera zarzut i przekonuje, że na analizy do tej pory po prostu nie udało się wynegocjować pieniędzy z UE.Wszystko jest zatem uzależnione od cioci Unii. Na większości materiałów dotyczących szkoleń czy np. matury, widnieje logo UE. Czyli jak się pieniądze (dotacje) skończą, to wrócimy do starej formuły matury? Nastąpi likwidacja sprawdzianu szóstoklasisty, egzaminu gimnazjalnego itd? Czy taki los podzielą zewnętrzne egzaminy zawodowe?
I jeszcze raz podkreślam - najgorszy jest brak stałości... :(
29 sty 2015
#5 Dobry Ojczysty - Internet - wielką czy małą litera?
Przeczytałem w internecie czy Przeczytałem w Internecie?
Problem pisowni wielką czy małą literą słowa "internet" jest stale obecny. W wielu źródłach można odnaleźć jego rozstrzygnięcie.
Sam przywołuję stanowisko Rady Języka Polskiego:
Problem pisowni wielką czy małą literą słowa "internet" jest stale obecny. W wielu źródłach można odnaleźć jego rozstrzygnięcie.
Sam przywołuję stanowisko Rady Języka Polskiego:
1) wielką literą — gdy się ma na myśli konkretną globalną sieć (np. w zdaniu Zakładał nowy system w Internecie, a w XXX już go założył — przy czym XXX byłoby nazwą innej globalnej sieci, gdyby taka istniała),Zatem tyle w tym temacie. Przeczytaliście to w internecie. ;)
2) małą literą — gdy traktuje się sieć jako medium, a nie system, który to medium „obsługuje” (np. Znalazł to w internecie).
11 sty 2015
#4 Dobry Ojczysty - "Sweter" i tylko tak!
Sweter to jedyna poprawna forma tego wyrazu. Choć bardzo popularny jest u nas swetr (celowo napisane mniejszą czcionką, żeby nie utrwalać błędu), to takiego wyrazu w polszczyźnie jednak nie ma.
Odmiana przez przypadki wygląda następująco:
M. sweter
D. swetra
C. swetrowi
B. sweter
N. swetrem
Msc. swetrze
W. swetrze!
Używanie błędnej formy zawdzięczamy prawdopodobnie właśnie wspominanej odmianie tego słowa. "Znikające" e w większości przypadków może sugerować, że i w mianowniku również go brak.
Co ciekawe, słowo sweter pochodzi z języka angielskiego. Sweater oznacza osobę... pocącą się.
Źródła:
http://www.pwsz.elblag.pl/1682.html
http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/sweter-swetra;274.html
http://www.aztekium.pl/przypadki.py?tekst=sweter&lang=pl
Odmiana przez przypadki wygląda następująco:
M. sweter
D. swetra
C. swetrowi
B. sweter
N. swetrem
Msc. swetrze
W. swetrze!
Używanie błędnej formy zawdzięczamy prawdopodobnie właśnie wspominanej odmianie tego słowa. "Znikające" e w większości przypadków może sugerować, że i w mianowniku również go brak.
Co ciekawe, słowo sweter pochodzi z języka angielskiego. Sweater oznacza osobę... pocącą się.
Źródła:
http://www.pwsz.elblag.pl/1682.html
http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/sweter-swetra;274.html
http://www.aztekium.pl/przypadki.py?tekst=sweter&lang=pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)